czwartek, 29 marca 2012

Najświeższy KissBox ;) + dużo zdjęć

Nadszedł Nowy KissBox!!!Nareszcie, po takiej obsuwie i wyczekiwaniu nadszedł i miło zaskoczył^^.
O godzinie 9:30 ktoś strasznie dzwoni do furtki - myślę sobie wolne mam a Ty mnie tu molestujesz człowieku ;P. Wyglądam przez okno a tam Pan Kurier w ręce trzyma boksik, lekko nim potrząsa, uśmiecha się i głową wskazuje na pudełeczko ;P. Jak go zobaczyłam myślałam, że padnę ze śmiechu. Dowiedziałam się, iż jeszcze kilka dziewczyn w mieście subskrybuje pudełeczko i na jego widok piszczały i skakały z radości a jak tak "normalnie" to przyjęłam ;P

Ale do rzeczy, tak oto wyglądała moja paczuszka, a raczej paczuszki:

Są dwie a nie jedna. Zaskoczenie. Rozrywam tą mniejszą paczuszkę i......:
w środku okazał się być pełnowymiarowy tusz do rzęs marki IsaDora, z którym wcześniej było trochę niemiłych problemów. Całość jest nowiutka, ofoliowana. Tusz ma 14 ml więc jest dość pokaźny pojemnościowo ;).Wg. opakowania jest ważny 6 m-cy od momentu otwarcia, dlatego też poczekam aż wykończę stare tusze i zabiorę się za ten ;).Aha kolor 10 black.
Wracając do tematu ...przecież czeka samo pudełeczko!

A w nim tradycyjnie otrzymujemy liścik..[Witaj Piękna...;D lubię ten zwrot;P ] i informację o produktach zawartych w środku naszego pudełeczka. W tym pudełeczku znalazłyśmy 3 produkty pełnowymiarowe i dwie próbki a wszystko z .........kolorówki ;).


W środku mamy dwa błyszczyki, róż, chusteczkę samoopalającą i mleczko do demakijażu.
Zaczynamy od różu firmy Bell 2 skin Pocket rouge. Do dzisiaj posiadałam już jeden taki róż z Bell w kolorze 051 łosiowo - morelowym o wykończeniu satynowym. Dzisiaj dołączył do mnie róż w kolorze 054.

Kolor jest prawie taki jak widzimy na zdjęciu. Moim zdaniem jest to miedziano-brzoskwiniowy kolor ze złotymi malutkimi drobinkami w wykończeniu satynowym. Nie do końca mój kolor jednak raczej na pewno spodoba się mojej mamie (Ja preferuję różowe/ różane róże).
Następny produkt z pudełeczka to płyn do demakijażu oka z firmy ISA DORA. Jest to próbka o pojemności 15 ml.
Mleczko jest barwy białej bezzapachowe. Osobiście demakijaż oka wykonuję stosując OCM jednak ten produkt przetestuje moja siostra, która jest wierna dwufazowej Ziaji.
Kolejno w pudełeczku znalazłam 2 błyszczyki. Jeden z nich był transparentny w kolorze 70 crystal water, drugi jest w kolorze przygaszonego różu 18 glossy candy. Oba produkty są z firmy ISA DORA.

i bezbarwny:

Dużym plusem obu błyszczyków jest to, iż nie kleją ust. Dodatkowo bezbarwny ma zapach lekko owocowy. Różowy nie pachnie. 
Mały swatch różowego błyszczyka:
Jest to bardzo delikatny, transparentny kolor. Bardzo mi się spodobał jego efekt na ustach + to, że ich nie skleja. Oba błyszczyki są pełnowymiarowe. 
Ostatnim produktem najmniej trafionym do mnie jest chusteczka brązująca firmy Rimmel.
Nie wiem co z nią zrobić, ponieważ nie stosuję bronzerów ani tego typu produktów. Na pewno wiele dziewczyn skorzysta, lecz nie Ja. 

I w ten oto sposób dotarłam do końca pudełeczka. Uważam, iż warto było na nie poczekać troszkę dłużej, ponieważ jest bardzo trafione. Troszkę żałuję, że nie załapałam się na kolejne pudełeczko, gdyż te bardzo przypadło mi do gustu. Widać, iż team KissBox przykłada dużo uwagi do kolejnych pudełeczek dlatego też powinniśmy dać im jeszcze troszkę czasu a pudełka będą rewelacyjne. Raczej szybko nie dorównają GlossyBox jednak warto jest ich obserwować i od czasu do czasu skusić się na pudełko.

środa, 28 marca 2012

Ekopost vol 2 czyli jak możemy wykorzystywać zużyte opakowania.

Witajcie,
dzisiaj chciałabym przedstawić Wam mój sposób na wykorzystanie zużytych opakowań po produktach. Dla większości z Was nie będzie pewnie to coś odkrywczego, jednak mam nadzieję, iż kogoś zainspiruję.

Na pierwszy ogień pójdą plastikowe opakowania po kremach, balsamach, masłach, peelingach itp. itd.
Często kupując wcześniej wymienione produkty sugerujemy się zapachem lub właśnie wyglądem opakowania i kupujemy te produkty, których opakowanie "wpadło" nam w oko.
Po zużyciu danego produktu, owo opakowanie możemy wymyć do czysta i wykorzystać jako:
- pudełko na gumki, spinki, akcesoria do włosów [ tak jak ja to zrobiłam w przypadku pudełka po peelingu z TheBodyShop]

- w zależności od gabarytów opakowania możemy wykorzystać jako pudełko na drobne pieniążki
- pudełko, w którym przechowujemy cienie, pomadki, pędzle
- pojemniczek na przyprawy
- pojemnik na klucze
- pojemnik na kolczyki / bransoletki/ pierścionki
- pojemnik, w którym będziemy myć pędzle
- pojemnik, w którym będziemy rozrabiać maseczki
- itp. itd.

W przypadku pojemników zamykanych mamy ogromne pole do popisu, ponieważ możemy je wykorzystywać na tryliard sposobów. Wystarczy tylko chwilkę pomyśleć. Jeśli nie podoba nam się design opakowania to wystarczy okleić je ozdobnym papierem/ ozdobić farbami/ przemalować/ ponaklejać różne rzeczy. Podstawą tutaj jest nasza kreatywność.

Kolejnym opakowaniem, który możemy przetworzyć jest np. słoiczek / opakowanie po świeczce.

Przedstawię Wam to akurat na przykładzie świeczki z Biedronki. Po wypaleniu jej zostaje nam całkiem zgrabny słoiczek, który po wyczyszczeniu może nam robić za świecznik na tzw. tealight'y.
Otrzymujemy minimalistyczne w formie, pasujące dla każdego świeczniki ;). Inną opcją jest wrzucenie do słoiczka kamyków / muszelek/ kolorowego piasku/ zasuszonych kwiatków/ innych rzeczy i stworzenie z niego ciekawej ozdoby naszego pokoju. Możemy, tak jak w przypadku pudełek, wykorzystać szklane słoiczki do przechowywania pędzli czy innych bibelotów.

Najważniejsze jest aby podejść kreatywnie do tematu i pomyśleć co i w jakiej formie jest nam niezbędne. Często takie półprodukty stają się dla nas inspiracją do stworzenia nowych, unikatowych ozdób.

Z drugiej strony przetwarzając takie opakowania przyczyniamy się do zmniejszenia ich ilości na rynku. Oszczędzamy na zakupie nowych produktów. Ogólnie każdy jest zadowolony, kiedy wykona coś własnoręcznie, dlatego też uważam tę formę bycia bardziej "EKO" za mającą pozytywny wydźwięk głównie dla nas samych i dopiero potem dla środowiska.

A Wy czy wykorzystujecie ponownie opakowania po produktach? Jeśli tak to w jaki sposób?





And the box goes to...

.....................................a nie powiem do kogo ;D Mam tylko nadzieję, że spodoba się Tobie mój Wiosenny, kolorowo- biedronkowy boksik ;)


Wysłałam Go dzisiaj za pomocą naszej "mega uprzejmej" i "kochanej" Poczty Polskiej więc powinien dotrzeć szybciej niż marcowy KissBox ;D [mam nadzieję].

niedziela, 25 marca 2012

Czy segregujesz???? Ja również ;)

Witajcie!

Jako, że wiosna do nas zawitała tak jakoś natchnęło mnie aby naskrobać wam posta totalnie innego. Tematem, który chciałabym dzisiaj poruszyć jest segregacja śmieci
 i przetwarzanie opakowań po produktach na rzeczy nam ponownie przydatne.


Tak, tak wiem. Ten temat często przewija się w mediach i gazetach, jednak mimo
 to uważam, iż nasz naród jest bałaganiarski i nie dbający o swoje najbliższe otoczenia. Śmiecimy, niszczymy, nie dbamy o nasze dobra. Najlepszym przykładem są tutaj lasy
 - co roku sprzątane, bo co roku są zaśmiecane. 


Przyznajmy się szczerze ile z nas segreguje śmieci albo wykorzystuje niektóre opakowania ponownie??
Pewnie około 20-30% ogółu. Owszem sama nie jestem święta i też zdarza mi się zapominać o tym, jednak zazwyczaj staram się chociaż oddzielać plastik od papieru.

Wystarczy naprawdę niewiele aby lepiej żyło się nam na Ziemi. 

Kilka propozycji:

1. Oddzielajmy plastik od papieru i szkła. W każdym mieście są specjalne kontenery,
 do których możemy wrzucać posegregowane odpadki. Niewielkim nakładem pracy umożliwiamy utylizację albo ponowne wykorzystanie surowców.
2. Kartki jednostronnie zadrukowane wykorzystujmy również z drugiej strony.
3. Plastikowe butelki przed wyrzuceniem zgniatamy / spłaszczamy, a korek wyrzucamy oddzielnie lub zbieramy i oddajemy je np. na cele charytatywne ->często zbierane są korki i wymieniane na kasę, aby pomóc chorym. Plastikowe opakowania po kosmetykach również jak najbardziej spłaszczamy.
4. Nie spalajmy w ogródkach / na działkach liści/ śmieci/ itp. ponieważ w ten sposób wysyłamy w atmosferę o wiele więcej zanieczyszczeń niż w przypadku, gdy odpady tzw. zielone oddamy do utylizacji specjalnej firmie. Jednak najlepszym sposobem jest przetworzenie odpadów zielonych na kompost.
5. Szklane odpady np. butelki po winie czy słoiczki po świecach możemy przerobić
 na stylowe ozdoby do wnętrz. 
6. Używajmy świetlówek energooszczędnych i nie palmy bezsensownie światła w pokoju, w którym nie przebywamy. Po naładowaniu telefonu / aparatu/ mp3/ iPoda/ wszystkiego innego co podłączone jest do prądu wyjmujmy kabel z gniazdka. np. Jeśli nie ładujemy telefonu, a kabel od ładowarki ciągle jest podłączony do gniazdka to powoduje, iż prąd ciągle płynie przez tą ładowarkę, czyli płacimy za zużyte kilowatogodziny, których de facto nie zużyliśmy. 
7. Drogie Panie zakręcamy krany! Nie lejemy wody ot tak. Myjemy naczynia w wodzie napuszczonej do miski / komory zlewu a nie pod bieżącą wodą. Preferujemy prysznic zamiast codziennego leżenia w wannie. 

Zobaczycie jak niewiele potrzeba, aby zatroszczyć się trochę o nasze środowisko a przy okazji obniżyć rachunki ;)

Chciałabym w kilku kolejnych postach przedstawić Wam moje sposoby na ponowne wykorzystanie przedmiotów codziennego użytku. 

czwartek, 15 marca 2012

Róż-owy Haul + swatche ^^

Witajcie,

Kilka dni temu w euforii i radości po zdaniu dyplomu wracając do domu zahaczyłam o drogerię Jasmin
 i przepadłam ;) Wreszcie uzupełnili szafę MIYO !!! Krążyłam koło niej kilka dni i ciągle było pusto, aż tu nagle bum, patrzę a tu szafa pełna ^^. Zdecydowałam się na zakup dwóch róży w kolorach 01 Peach i 03 Rose.
Są to przepiękne matowe cienie, bardzo uniwersalne i wydaje mi się, iż będą pasować większości z nas. Kosztują majątek bo aż 8 zł ^^.
Zdjęcie z fleshem
Światło dzienne

Przy okazji manewrowania dwoma różami i jedną łapką  uszkodziłam sobie brzoskwinkę. ;/

 Kilka dni później wstąpiłam do drogerii Kosmeteria i zauważyłam, że uzupełnili oni swoje zapasy kosmetyków z Celii, w tym dotarły wreszcie pomadki z nowej kolekcji NUDE (posiadam już od jakiegoś czasu nr 602 i jestem nim zachwycona) oraz cienie i róże. Zainteresował mnie kolorek nr 2. Jasny, chłodny róż, lekko satynowy. Dopiero przy użyciu flesza ujawniły się drobinki, delikatne, nieagresywne.
-
Róż podobnie jak MIYO kosztował około 8-9 zł. Zapakowany był w taki oto uroczy różowiutki kartonik.



A teraz swatche zakupionych róży:
światło dzienne
światło sztuczne
Światło sztuczne
światło dzienne

Po pierwszych testach stwierdzam, że Celia może nie jest super trwała - całego dnia nie wytrzymała, jednak schodzi z buzi tak powolutku, delikatnie. 
Róży MIYO jeszcze nie testowałam, aczkolwiek słyszałam o nich wiele dobrego. A Wy macie któryś z tych róży? Polecacie? Jakie są wasze opinie na ich temat?





poniedziałek, 12 marca 2012

AA Eco krem odżywczy dla skóry suchej wymagającej regeneracji.

Witajcie!
Chciałabym przedstawić wam dzisiaj recenzję nowego kremu z serii AA Eco krem odżywczy - śliwka.
Obecnie zużyłam większą połowę (o ile taka istnieje ;P ) kremu, więc wydaje mi się, iż mogę coś o nim powiedzieć. 
Obietnica producenta:
Krem odżywczy zawiera organiczny olej ze śliwki, będący bogatym źródłem kwasu linolowego, który stymuluje odbudowę skóry, przywraca jej jędrność i elastyczność. Organiczny olej z marchwi skutecznie usuwa widoczne oznaki zmęczenia skóry oraz przywraca jej zdrowy i naturalny wygląd. Masło shea odżywia, intensywnie regeneruje i długotrwale nawilża skórę oraz delikatnie tworzy na niej film ochronny. 

Krem zawiera 99% składników pochodzenia naturalnego.
Cena: około 25 zł. Dostałam go na promocji za 23 zł, a w SuperPharmie kosztuje około 30- kilku złotych. 
Opakowanie: szklany słoiczek 50ml z plastikową białą nakrętką. Zapakowany był w tekturowy kartonik. Design bardzo przyjemny dla oka. 

Skład:






Moja Opinia: Mam z nim tzw. love-hate relationship. Są dni kiedy go bardzo lubię, aby następnego dnia zrazić mnie do siebie.
Krem jest raczej bezzapachowy. Nie wyczuwam w nim żadnych konkretnych zapachów. Konsystencję ma przyjemną, średnio gęstą, mocno kremową. Łatwo się rozprowadza po skórze.

Zacznę od plusów. Jest wydajny - zakupiłam go w grudniu i przy codziennym używaniu jestem obecnie
 w połowie opakowania. Zakupiłam go z myślą o stosowaniu na noc jako porządny nawilżacz. Niestety zimą i przy mrozach w tej roli nie sprawdził się. Żeby nie było nie skreślam go, lecz daję mu szansę. Pewnie latem okaże się wspaniały jednak teraz był tylko przeciętniaczkiem. Nie zapchał mnie. 

A teraz stanowczy minus, który dyskwalifikuje go w używaniu na noc -> po nałożeniu na buzię czuję takie dziwne ściągnięcie jak po porządnej maseczce peel-off. Niestety kremy AA z serii ekologicznych
i naturalnych powodują u mnie dziwne  ściągnięcie buzi, które jako tako zanika po nałożeniu 3 warstwy kremu. Poza tym u mnie wchłania się do matu zupełnego. Wg. producenta miał zostawiać warstwę filmu,
 u mnie czegoś takiego nie zauważyłam. Na noc jest za słaby, za lekki.
Jednak po użyciu go kilka razy na dzień pod makijaż zyskał plusy. Szybko się wchłania a podkład łatwo się na nim rozprowadza. Żałuję, że nie ma SPF, bo wtedy jako krem na dzień dostałby u mnie mocne 4+ a tak niestety 3,5. 

Czy go zakupię ponownie? Nie wiem. Obecnie jako krem na noc stosuję Olay Complete na noc i jestem nim zauroczona ;) ale o nim więcej powiem jak dobiję chociaż do połowy opakowania. A krem na dzień wolałabym, żeby miał SPF dlatego pożyjemy zobaczymy.

Co do OLAY to teraz w Rossmanach jest promocja, że do zakupu kosmetyków OLAY dostajecie 24% rabatu na zakupy w H&M do wykorzystania do 20.03.12 r. Radzę się dopominać o rabat, ponieważ Panie ekspedientki niechętnie go wydają.









niedziela, 11 marca 2012

Długo mnie nie było, jednak mam usprawiedliwienie ;)

Ostatnimi czasy zaniedbałam bardzo mojego bloga. Przepraszam, ale mam usprawiedliwienie. Ciężko pracowałam nad pewnym projektem, który pochłaniał mnóstwo czasu i energii. Projektem tym jest:
Udało mi się ją obronić ^^ w piątek z czego jestem niezmiernie dumna i szczęśliwa. A zatem Moje Drogie Panie zostałam - Inżynierem/ ką ;D i powitałam zacne progi naszych bezrobotnych ;/...[oj tam oj tam jakoś to będzie].
Mam nadzieję, że mi wybaczycie moją nieobecność. Obiecuję poprawę i częstsze postowanie ;)