poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Haul zakupowy + małe porównanie pędzli i swatch

Witajcie!
Ostatni tydzień minął mi na poszukiwaniu Dermagolu A+E. Przeszłam miasto wzdłuż i wszerz i nigdzie go nie ma ;/ Niektóre Panie w aptekach nawet nie słyszały o czymś takim. Jednak na stronie DOZ odkryłam, że mają swoją aptekę u mnie w mieście a "rybki" są u nich na stronie internetowej w ofercie, więc sprowadzę je ;D;D
A jak to bywa przy takich wędrówkach krajoznawczych co nieco wpadło w oko ;D.W aptece dr. Max w centrum miasta wpadła mi w oko mała szklana gablotka wypełniona po brzegi kosmetykami znanej firmy Palmers w całkiem przyzwoitych cenach. W tenże oto sposób stałam się posiadaczką balsamu do ust o zapachu czekoladowo - miętowym.
Kosztuje ok. 11 zł i rewelacyjnie pachnie lodami czekoladowymi z miętą od Grycana ;D Po nałożeniu na usta (przecież od razu trzeba przetestować ;D )rewelacyjnie je nawilża i delikatnie nabłyszcza.

Następnie swoje kroki skierowałam w stronę przystanku autobusowego. Niestety na mojej drodze stanęło Pepco, do którego na początku weszłam tylko po filce do krzeseł jednak skusiła mnie ta oto paletka:

w zabójczej cenie:

Więc same rozumiecie aż szkoda nie skorzystać z takiej okazji ;P. Poniżej więcej zdjęć paletki z bliska:
Po bliższym zetknięciu się moich paluchów z cieniami stwierdzam, iż są kremowe (średnio za nimi przepadam) jednak dam im szansę.
Sąsiadem PEPCO jest Drogeria Natura więc zajrzałam tam tylko na 5 minutek sprawdzić czy może jakieś nowe limitki są w szafie Essence. Pierwsze do koszyczka wpadły kredki wysuwane z Essence :
Wcześniej posiadałam zieloną kredkę w kolorze 12 I have a green, z którym się bardzo polubiliśmy, dlatego mam nadzieję, że te dwa kolorki też mnie nie zawiodą. Każda po 6,99 zł.  Następnie do mojego koszyka trafił kremik do rąk, który jakiś czas temu polecała Oleskaaa na swoim blogu, a dokładniej:
i tutaj skład:
Krem kosztował 5,29 zł a jak możecie zauważyć na drugim miejscu w składzie jest super nawilżający mocznik. Po pierwszym użyciu stwierdzam, że jak za tą cenę produkt zapowiada się bardzo dobrze. 

Czy kojarzycie może małe biało-różowe pędzelki mini kabuki z Infinity dostępne w Naturach?
Właśnie odkryłam, że chyba niedawno weszła również rozszerzona oferta pędzli z serii Infinity. Nabyłam dwa z serii Infinity professional jeden skośny do różu a drugi typu "skunks" stipple brush. Oba są z włosia syntetycznego. 

Pędzel do różu kosztował 16,99zł a skunks 19,99 zł. Oba pędzle są niesamowicie mięciutkie i przyjemne w dotyku. Niestety po pierwszym użyciu skunks zgubił kilka włosów lecz na razie więcej nie ucieka.
Pędzel do różu o długości 15 cm. Niezwykle mięciutki i przyjemny w dotyku. Możemy nim fantastycznie stopniować intensywność różu na policzkach.

Skunks: Jest większy od tego do różu i dość gęsty. Porównam go ze skunksem z ELFa.
Jego trzonek przypomina mi inny pędzel z limitowanej kolekcji KOBO. Czyżby KOBO korzystało z pomocy firmy produkującej pędzle INFINITY?? Aha pędzel ma długość 17 cm.
A tutaj porównanie obu pędzli:
Elf ma dłuższą rączkę i trochę dłuższe włosie. Jest też o wiele rzadszy niż Infinity, a ostatnimi czasy okropnie gubi włosie.
Obecnie wygrywa Infinity. Zobaczymy za około miesiąc. Aha Elf jest w różu żeby lepiej było widać różnicę między nimi. 

Kilka dni później zahaczyłam o Rossmana i zakupiłam szampon z serii Nivea Baby, który polecała Nissiax83 posiadaczka przepięknych kręconych włosów. Do koszyka  wpadły mi również "rybki" Alterry oraz płyn micelarny z AA Seria Odżywianie, zakupiony tylko dlatego, iż był w promocji 10,99 zł za 250 ml ;) W aptece obok Rossmana zakupiłam olejek rycynowy, ponieważ kończy mi się już moja obecna buteleczka z mieszanką olei. 

Niestety jakoś tak jest, że większość rzeczy kończy się na hura i jednego miesiąca mamy wydatki ogromne a przez następne wydatków brak. Czy wy też tak macie? Co sądzicie o pędzlach Infinity?

5 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tym skunksem z Infinity, nigdy nie testowałam pędzli tej firmy. Masło do ust Palmersa o smaku czekolady i wiśni od dawna za mną chodzi, może się niedługo skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada - mięta jest boska ;) muszę się powstrzymywać żeby nie zlizać jej z ust, ponieważ jest lekko słodka. Trochę jak czekolada deserowa. A zapach mnie urzekł ;D Polecam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A dziękuję ;) Przy ciemno-brązowym, prawie czarnym kolorze oczu takie najlepiej (chyba) wyglądają.

      Usuń
  3. Właśnie widziałam ostatnio na promocji ten Płyn z AA, daj znać jak się sprawuje;)
    I świetne kolorki kredek z Essence;)
    Obserwuje i pozdrawiam;l)

    OdpowiedzUsuń