poniedziałek, 21 maja 2012

O sole MIYO.....(swatche!!)

Witajcie,

na początku chciałabym podziękować Wam za odwiedzanie mojego bloga. W niedzielę bowiem mój blog osiągnął 3000 wyświetleń i 24 obserwatorów, co dla mnie jest rzeczą niesamowitą. Kiedy zakładałam jesienią bloga nie przypuszczałam, że aż tyle osób będzie chciało co jakiś czas zerknąć tutaj i przy okazji skrobnąć jakiś komentarz.

Dziękuję ;)

Dzisiejszy wpis będzie pochlebną recenzją znanych w blogowym światku rewelacyjnych kosmetyków za przysłowiowego piątaka. Kosmetykami, które podbiły moje serce są cienie do powiek MIYO.
Na stronie producenta, czyli Pierre Rene dosłownie kosztują 4.99 zł.
W swojej kolekcji posiadam obecnie 6 kolorów. Jednak czuję "w kościach" ;P , że ta kolekcja systematycznie będzie się powiększała.
Cienie, co zresztą widać na zdjęciu, są bez plastikowych opakowań, niektóre niestety dodatkowo są uszkodzone, ponieważ nie przetrwały przetransportowania cienia do paletki magnetycznej. (Możecie liczyć w najbliższym czasie na recenzję paletki GlamBox ).
Moje kolory to:
Cztery z nich są cieniami matowymi, czyli 33 Aqua (intensywnie niebieski kolor o rewelacyjnej pigmentacji), 38 Sky (delikatny niebieski, bardzo ładnie prezentuje się w dziennych makijażach), 17 Viola (śliczny fiolet w kolorze bzu) oraz 04 Vanilla (waniliowy, brudny beż). Wszystkie matowe cienie są rewelacyjnie napigmentowane (do tej pory nie spotkałam się z tak intensywną pigmentacją cieni matowych). Ich konsystencja jest dość pudrowa, przez co mają tendencję do osypywania się. Na bazie rewelacyjnie wytrzymują cały dzień. Dość dobrze się rozcierają i ze sobą mieszają na powiecie
Zdjęcie wykonano w domu, bez flasha.
Na zdjęciu cienie są pokazane bez użycia bazy - "au naturel" ;)

Pozostałe dwa cienie są to produkty typu duochrome (dobrze je nazwałam??), czyli zmieniające kolor w zależności od kąta padania światła.
Pierwszy z nich, nr 50 Famous Molly jest to śliczny jasnoniebieski, wręcz błękitny kolor ze srebrzystymi bardzo malutkimi drobinkami oraz granatowo - turkusową poświatą. Jego konsystencja jest już bardziej kremowa jak pudrowa. Najlepiej jest nakładać go pacynką/ aplikatorem/ jednak z pędzlami też w miarę sympatycznie współpracuje. Utrzymuje się na powiecie trochę krócej jak cały dzień. Jednak i tak go lubię ;)

Ostatnim cieniem jaki posiadam z MIYO jest nr 41 Sweet Lulu. Jest on cudownym połączeniem różu, fioletu i beżu (??). Ma bardzo gęstą, zbitą konsystencję dość woskową. Podobną do cienia Gateau Sleek'a z paletki Oh So Special, jednak jeszcze bardziej gęstą. Najlepiej nakładać go pacynką, a podczas nakładania lekko go wklepywać w powiekę (lepiej nie rozcierać, bo może zniknąć). Na bazie wytrzymuje calutki dzień w perfekcyjnym stanie. Po zaaplikowaniu go na powiekę i poczakaniu z 2-3 min daje się nawet trochę rozetrzeć.
Zdjęcie wykonane na balkonie w pełnym nasłonecznieniu. Jeśli powiększycie zdjęcie zauważycie połyskujące drobinki.

Jeśli chodzi o cień Aqua to miałam z nim wczoraj mały problem. Nałożyłam go na mokro jako kreskę na górnej powiece i wyciągnęłam go lekko w jaskółkę. Po demakijażu (olejkiem od OCM) okazało się, iż pigment niebieski jest tak mocny, że się nie domył z mojej skóry. Dopiero po 6 próbie zmycia go na różny sposób zaczął znikać (olejek od OCM, płyn dwufazowy, płyn micelarny, szmatka muślinowa)

Moja ocena: 5/5
Za taką cenę rewelacyjny produkt. Polecam!!

8 komentarzy:

  1. Zazdroszczę cieni. U mnie ich nie ma. ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://kosmetyki-perfumy.com/301-cienie-do-powiek

      Znalazłam w sieci ;) Zawsze można tak spróbować ;)

      Usuń
  2. nie mialam nigdy tych cieni - moze przez internet je sobie zamowie :) Kochana gratuluje pa

    OdpowiedzUsuń
  3. Aqua wygląda imponująco! Śliczny kolor!
    Gratuluję 3000 wyświetleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I imponująco się zmywa ^^. Po swatchach miałam problem ze zmyciem go z ręki ;/ Polecam go nakładać na inny cień a nie na gołą skórę.

      Usuń
  4. hmm zgadzam się z Tobą.♥
    jednak orzełek na ubraniach niestety kojarzy się najczęściej jedynie z fanami piłki nożnej i można go zobaczyć tylko na koszulkach kibiców euro ;/
    aczkolwiek także zastanawiałam się, dlaczego nosimy flagi USA lub brytyjskie a nasze tylko na mecze xd

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę chciałabym mieć dostęp do tych kosmetyków! wszystkie blogerki zachwalają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie to możliwe szybciej niż Ci się wydaje ^^

      Usuń