wtorek, 4 września 2012

Czy Wam też się coś takiego przytrafiło??

Witajcie!

Wiecie jak to jest mieć szczęście w nieszczęściu? Czy miałyście czasem tak, że spotkało Was coś miłego w niemiłej sytuacji??
Niestety ostatnio pogoda była dość upalna vel znormalizowanie ciepła. Jak jest ciepło to człowiek się poci.
Naturalny proces. A jak się poci to używa antyperspirantów i dezodorantów co by ograniczyć tę potliwość w newralgicznych miejscach.

Ja też używałam antyperspirantów. Na moje nieszczęście pewnego dnia wyczułam guza pod pachą.  Na drugi dzień guz urósł i zrobił się bestia bolący. Następnego dnia pojawiły się kolejne...równie bolące guzy.
Wystraszona opcją zmian rakowych/mięśniakowych/innych grożących rakiem piersi pognałam do lekarza.
Ów lekarz orzekł, iż mam odstawić antyperspiranty na czas jakiś, ponieważ nabawiłam się od nich zapalenia tkanki podskórnej pod pachą + dodatkowo zablokowałam sobie kanaliki potowe.
Stąd ból i guzy.
Wyrok: antybiotyki, maści i żele zmniejszające opuchliznę oraz przeciwzapalne/ przeciwbólowe + najgorsze - zakaz używania jakichkolwiek antyperspirantów ;(

Po tygodniu wszystko mi się zagoiło. Nice ;)

Jednak nie byłabym sobą gdybym nie użyła antyperspirantu w dość stresujący dzień. Efekt -> znowu guzki ;(;( Na szczęście żel przeciwzapalny dał sobie sam radę bez pomocy antybiotyku.

Taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz w życiu i to po użyciu wydawałoby się delikatnego antyperspirantu marki DOVE.

Czy Wam przytrafiło się coś podobnego??
Może macie jakieś "dobre rady" ?
Czy polecacie jakiś łagodny (!!!) i delikatny (!!!) a jednocześnie nie zapychający kanalików potowych produkt, który zredukowałby chociaż trochę potliwość ???

11 komentarzy:

  1. Polecam deo Alterry albo ałun :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam przymusowy chwilowy odwyk od takich produktów...Jednak też myślałam nad ałunem...chyba przyjrzę mu się bliżej

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o czymś takim, nawet ciężko coś poradzić. Mam nadzieję, że teraz będzie u Ciebie już tylko lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lekarza dowiedziałam się, że coraz częściej występują tego typu zapalenia tkanki skórnej, bo producenci ładują świństwa do swoich produktów...

      Usuń
  3. o kurcze :/ dość strasznie to brzmi, nigdy się z czymś podobnym nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej też nie wiedziałam nawet, że coś takiego może być...no cóż..polecam badać się pod pachami i w okolicy piersi.
      Im szybciej takie zmiany się wykryje i zaleczy tym większe prawdopodobieństwo, że nie zmieni się to w coś gorszego

      Usuń
  4. Mam cały czas problem z podrażnieniami pod paszkami. Próbowałam różnych metod depilacji, antyperspirantów. Wszystko na nic.
    Jeszcze ałunu nie próbowałam i mam zamiar po niego sięgnąć w ramach odwyku od chemicznych antyperspirantów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak czasem mam, zazwyczaj po depilacji (depilacja wieczorem, rano smarowanie antypersp. = wieczorem kolejnego dnia boląca gulka). U mnie na szczęście to samo znika kolejnego dnia. Może masz po prostu tendencje do tego? A wcześniej zdarzało Ci się to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej czegoś takiego nie miałam...
      Dzisiaj tj. dwa tygodnie od poprzedniego leczenia znowu wyskoczyły mi takie mega bolące podskórne gule i znowu lecę na antybiotykach doustnych + takich w maści...;/ Niestety mam zakaz depilacji (fuzk!!!) na około miesiąc do pełnego zagojenia skóry, rezygnację z antyperspirantów blokujących pory skóry pod pachami, używanie do depilacji tylko maszynek jednorazowych do jednokrotnego użytku + dezynfekcja spirytusem salicylowym po każdej depilacji...;/

      Oczywiście zalecane jest częste samobadanie okolic pach i piersi bo nie leczone zapalenie tkanki podskórnej tj. gul może prowadzić do poważniejszych zmian chorobowych...

      I na moje nieszczęście od poniedziałku wracają ciepłe vel gorące dni ;(((

      Usuń
    2. Kurczę, współczuję :(
      A możesz używać takich naturalnych deo? Takich w kamieniu, kryształowych?

      Usuń
    3. Dopóki nie wyleczę stanu zapalnego to posucha. ;/ Nic..ewentualnie przemywanie tych okolic szałwią...

      A potem jak już się wszystko zagoi to na zasadzie cudu i hossanny..;P

      Czyli używamy śpiewamy hossanna i liczymy na cud ;D

      Usuń